Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Sądzony w Czarnogórze Dawid Szydło, prosi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o objęcie opieki nad procesem

Monika Pawłowska
Fot. Archiwum prywatne/Facebook
We wtorek przed południem Dawid Szydło, oskarżony o podpalenie lasu w miejscowości Bar, po raz czwarty stanął przed sądem w Czarnogórze. Przed wyjazdem napisał list do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro. Na kilku stronicach dokładnie opisał przebieg ubiegłorocznych zdarzeń, akcję ratunkową, warunki w jakich go przetrzymywano, a potem sądzono. Prosi Zbigniewa Ziobro o objęcie opieki nad procesem.

27-letni Dawid Szydło z Chełmka, obawia się ostatecznego wyroku, ponieważ jak uzasadnia na kilkunastu stronach, jest wiele niejasności oraz elementów wzbudzających brak zaufania. Do tamtejszego wymiaru sprawiedliwości i kompetencji prowadzących postępowanie.

Jak twierdzi, akcji ratunkowej podczas pożaru lasu nie prowadziły wyspecjalizowane służby, ale dwóch cywilów – mieszkańców miasteczka. Również policjanci, gdzie ostatecznie Dawid trafił, nie przejmowali się jego stanem. Nikt nie nie przedstawił mu powodu zatrzymania, a następnego dnia od prokuratora usłyszał zarzut celowego podpalenia, sprowadzenia niebezpieczeństwa na zdrowie i życie ludzkie zagrożone karą pozbawienia wolności do czterech lat.

Dawid napisał o skandalicznych warunkach w celi i wielu innych nieprawidłowościach.
- Cały proces i sprawa, to jedna wielka farsa – czytamy w liście do ministra Ziobro. - Jestem przekonany, że moje prawo jako obywatela Rzeczypospolitej Polskiej i wspólnoty europejskiej do uczciwego i rzetelnego procesu zostało złamane. Zostały złamane również wszelkie procedury podczas zatrzymania i aresztowania, gdzie nikt nie wyjaśnił mi co się dzieje i dlaczego. Uważam za bezprawne przetrzymywanie mnie w areszcie przez okres ponad półtora miesiąca. Zwracam się do Pana Ministra z pokorną prośbą o szczególne przyjrzenie się sprawie oraz osobiste zaangażowanie się w mój przypadek, gdzie obywatel RP za granicami kraju zdany jest całkowicie na łaskę i niełaskę obcego wymiaru sprawiedliwości. Boję się niesprawiedliwego procesu, który będzie rozwlekany w czasie, uniemożliwiając mi normalne funkcjonowanie. Boję się także niesprawiedliwego wyroku, który będzie kolejnym ciosem w tej już niełatwej dla mnie historii – dodaje.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na andrychow.naszemiasto.pl Nasze Miasto