Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Prezes Wizanu: to moja ostatnia nagroda

Sławomir Bromboszcz
Prezes Chylewski jest też zapalonym kibicem piłkarskim
Prezes Chylewski jest też zapalonym kibicem piłkarskim Bogumił Storch
Jerzy Chylewski, prezes Wizanu, przysięga, że już nie będzie zdobił ścian swojego gabinetu statuetkami, bo teraz myśli o emeryturze.

W andrychowskiej siedzibie spółdzielni Wizan panuje duży ruch. Najwięcej osób czeka tu na rozmowę z prezesem Jerzym Chylewskim.

Kontrahenci i księgowi muszą jednak poczekać na swoją kolej, bo pierwszeństwo ma pani Basia, pracownica jednego ze sklepów należących do sieci. Prezes z uśmiechem wręcza jej karnet do salonu odnowy biologicznej.

- To dodatkowa nagroda za obrót, który zrobiła. Każdego pracownika trzeba docenić, choćby w taki sposób. Nie wystarczy po prostu tylko wypłacać pensji i gonić do roboty - tłumaczy.

Jego zdaniem, właśnie dlatego lokalne sklepy pod szyldem Wizanu z powodzeniem konkurują z dużymi sieciami handlowymi.

- Tu liczy się też człowiek. Nie ma mowy, żeby ktoś pracował u mnie na umowę śmieciową. Chciałbym nawet zrezygnować z otwierania sklepu w niedzielę i dać tym dziewczynom pobyć z rodzinami, ale nie mogę, konkurencja nie ma takich skrupułów - zaznacza.

Wizan to obecnie największa gminna spółdzielnia w Polsce, która prowadzi aktualnie 67 sklepów w 32 miejscowościach, w jedenastu gminach, w powiatach: wadowickim, oświęcimskim i suskim. Pracuje w niej prawie 450 ludzi. Członków ma tysiąc.

Powstała w listopadzie 1945 r. jako GS Samopomoc Chłopska Andrychów. W 1972 r. połączyła się z GS Wieprz, a w 1999 r. z GS Zembrzyce. Potem były kolejne, ale to od liter pierwszych trzech spółdzielni pochodzi obecna jej nazwa.

- Na końcu jest „N”, czyli nieznana, jako symbol, że dołączą kolejne - wyjaśnia Jerzy Chylewski. - Ci, którzy połączyli się z nami, wkrótce zwiększyli obroty. Tych, którzy tego nie zrobili, już na rynku nie ma - mówi bez ogródek.

Cztery ściany gabinetu prezesa Chylewskiego zdobią liczne nagrody i puchary. W tym ostatnia, otrzymana zaledwie kilkanaście dni temu, po tym, jak zwyciężył w plebiscycie „Gazety Krakowskiej” „Osobowość Roku 2016” w kategorii biznes. - To już moja ostatnia nagroda. Przysięgam. Nie będę więcej stawał w szranki w jakichkolwiek konkursach. Pora na młodszych, ja myślę o emeryturze, mam już 60 lat - uśmiecha się.

ZOBACZ TAKŻE: Premiera filmu "Azyl"

źródło: naszemiasto.pl

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Kiedy w Polsce czterodniowy tydzień pracy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na andrychow.naszemiasto.pl Nasze Miasto