Grypa atakuje w Małopolsce. Prawie 300 tys. zachorowań od początku roku

PDZ
Sprawdziliśmy, w których powiatach w Małopolsce wirus grypy w tym sezonie zbiera największe żniwo. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Sprawdziliśmy, w których powiatach w Małopolsce wirus grypy w tym sezonie zbiera największe żniwo. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
Grypa w tym sezonie nie odpuszcza. Chorych jest zdecydowanie więcej niż w poprzednich latach. Tylko w samej Małopolsce od początku roku zachorowało ponad 300 tys. osób, z czego prawie 900 pacjentów wymagało leczenia w szpitalu. Tylko w listopadzie przybyło blisko 40 tys. osób z infekcjami. Sprawdziliśmy, w których powiatach w Małopolsce grypa zbiera największe żniwo.

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego, w listopadzie liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę wyniosła ponad 493 tys. W ostatnim tygodniu tego miesiąca było to ponad 160 tys. Porównując do ubiegłego roku, było to odpowiednio 415 tys. i 108 tys., natomiast dwa lata temu — 243 tys. i 61 tys.

Jeśli chodzi o samą Małopolskę, to tylko w listopadzie na grypę bądź infekcje grypopodobne zachorowało blisko 39 tys. mieszkańców.

Od początku obecnego sezonu grypowego, czyli od września, liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań zbliżyła się do 1,3 mln. A szczyt sezonu grypowego dopiero przed nami, do największej liczby infekcji dochodzi zazwyczaj w lutym i marcu.

Sezon wyrównawczy
Obserwując statystyki specjaliście obawiają się, że również u nas może dojść do powtórzenia scenariusza z innych państw i pojawi się tzw. zjawisko sezonu wyrównawczego, który jest charakterystyczny dla okresów po pandemii.

- Obawiamy się, że po dwóch latach bardzo małej liczby zakażeń na grypę i chorób grypopodobnych, w Polsce i w całej Europie dojdzie do epidemii grypy - wyjaśnia prof. Adam Antczak, ekspert Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Sprawdziliśmy, w których powiatach w województwie wirus grypy w tym sezonie atakuje najmocniej. Prześledziliśmy meldunki epidemiologiczne z ostatniego tygodnia października. Nasze zestawienie możesz zobaczyć w galerii. Klikając w przycisk "zobacz galerię" i przesuwając zdjęcia w prawo - naciskając strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Efekt "wyrównywania" widać szczególnie w przedszkolach i szkołach. Choruje coraz więcej dzieci.

- Brak obostrzeń i wyraźny spadek zachorowań na COVID-19 rzeczywiście może sprzyjać zwiększonej zachorowalności na grypę. To dlatego, że ludzie stali się mniej ostrożni, bo oswoili się z potencjalnym ryzykiem zakażenia i po prostu przestaliśmy się bać wirusów. Tymczasem wirusem grypy można zakazić się w łatwy sposób. Tak jak koronawirus przenosi się bowiem drogą kropelkową – wyjaśnia prof. Anna Boroń Kaczmarska, specjalistka chorób zakaźnych.

I przestrzega, że mimo iż wśród społeczeństwa istnieje też przekonanie, że grypa to demonizowana choroba będąca nieco ostrzejszym przeziębieniem, może prowadzić do grożącego śmiercią zapalenia płuc czy komplikacji sercowych lub neurologicznych. Najbardziej niebezpieczna jest dla ludzi w podeszłym wieku, u których układ odpornościowy jest osłabiony oraz dzieci i chorych przewlekle.

Eksperci nie mają wątpliwości, że najskuteczniejszą metodą walki z grypą jest wciąż szczepienie. I tłumaczą, że choć samo przyjęcie preparatu nie gwarantuje, że się na nią nie zachoruje, to zdecydowanie zwiększy prawdopodobieństwo łagodniejszych objawów.

- W ten sposób można pomóc sobie i innym – przekonuje prof. Boroń-Kaczmarska.

Niestety, w Polsce niewiele osób stosuje tę profilaktykę. Chociaż w tamtym roku mieliśmy największą od wielu lat wyszczepialność, to była ona nadal niewielka na tle krajów europejskich. W sumie zaszczepiło się około 7 proc. populacji, plasując nas na jednym z ostatnich miejsc w Europie.

Szczepienia przeciw grypie
W tym roku aby się zaszczepić, trzeba otrzymać receptę. Sama szczepionka przeciw grypie jest bezpłatna dla osób powyżej 75. roku życia i kobiet w ciąży. Na częściową refundację mogą liczyć m.in. pacjenci w wieku 18–65 lat, narażeni na wystąpienie powikłań pogrypowych, a także ci powyżej 65. roku życia oraz dzieci. Pozostałe osoby muszą za nią zapłacić od ok. 50 zł do ok. 100 zł, w zależności od preparatu. Za samo podanie płaci już NFZ.

Aby zachęcić do szczepień, od 1 września szczepionkę można przyjąć nie tylko w placówkach medycznych, ale także w aptekach w całej Polsce. W Małopolsce miejsc, gdzie można zaszczepić się przeciw grypie, jest około 430.

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Grypa atakuje w Małopolsce. Prawie 300 tys. zachorowań od początku roku - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na andrychow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie