MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

12-letni Jacek Krzemień z Podolsza grał z kolegami w piłkę, gdy serce mu się zatrzymało. Od dwóch tygodni nie odzyskał przytomności

Małgorzata Gleń
Małgorzata Gleń
Jacek Krzemień
Jacek Krzemień Archiwum prywatne
Jacek Krzemień z Podolsza niedaleko Zatora w Małopolsce 10 kwietnia wybiegł z kolegami na boisko. Rozgrywki piłkarskie w jednej chwili zamieniły się w dramat. Serce 12-latka zatrzymało się. Szybka pomoc, najpierw trenera, potem miejscowych strażaków i ratowników Lotniczego Pogotowia Ratunkowego uratowały chłopcu życie. Mimo to, prawie dwa tygodnie później, chłopiec nadal jest nieprzytomny. Przebywa w jednym z krakowskich szpitali na oddziale intensywnej terapii. Konieczna jest dalsza diagnostyka oraz zabieg wszczepienia kardiowertera, zabezpieczającego przed ponownym zatrzymaniem krążenia. Stan Jacka jest ciężki i już wiadomo, że powrót do zdrowia będzie wymagał zakupu specjalistycznego sprzętu oraz intensywnej i kosztownej rehabilitacji.

Nic nie zapowiadało nieszczęścia. Jacek Krzemień bardzo lubił grać w piłkę. W to środowe popołudnie, 10 kwietnia poszedł na trening. Biegał z kolegami za piłką po boisku, gdy nagle przewrócił się. Stracił przytomność. Na ratunek natychmiast ruszył trener, po chwili strażacy z pobliskiej jednostki a następnie ratownicy oraz zespół lotniczego pogotowia ratunkowego. Udało się przywrócić chłopcu czynności życiowe, w ciężkim stanie trafił do szpitala. Na razie nie wiadomo, jak bardzo ma uszkodzony mózg.

Dramat na boisku w Podolszu

Dotychczas Jacek był aktywnym, pełnym życia uczniem piątej klasy. Sytuacja jest trudna i przerażająca dla najbliższych chłopca. W jednym momencie ich Jacuś, z aktywnego dziecka stał się wymagającym 24-godzinnej opieki.

- Według wstępnych badań istnieje podejrzenie arytmii serca z predyspozycją do migotania komór. Konieczna jest dalsza diagnostyka oraz zabieg wszczepienia kardiowertera, zabezpieczającego przed ponownym zatrzymaniem krążenia. Stan Jacusia jest ciężki i już wiadomo, że powrót do zdrowia będzie wymagał zakupu specjalistycznego sprzętu oraz intensywnej i kosztownej rehabilitacji - mówi mama Jacka, Karolina Krzemień.

Na zrzutka.pl prowadzona jest zbiórka dla Jacka Krzemienia. Pieniądze potrzebne są na zakup specjalistycznego sprzętu, który ułatwi powrót do zdrowia i na koszty intensywnej rehabilitacji.

Rodzice Jacka - tata górnik z kopalni Piast w Bieruniu oraz mama, pielęgniarka z Chrzanowskiego szpitala potrzebują wsparcia w walce o powrót ich syna do sprawności.

W pomoc włączył się też klub sportowy LKS Skawa, który organizuje zbirki na meczach w całej okolicy. Szczegóły można znaleźć na ich profilu na Facebooku.

Dla Jacka organizowane są też zbiórki odzieży używanej

Za każdy 1 kg można uzyskać 1 zł. Zbiórki obecnie prowadzone są w ośmiu punktach:

  • Dom Ludowy w Podolszu,
  • Stowarzyszenie "Głosy Miłosierdzia" w Spytkowicach - w każdą sobotę między 12:00 a 14:00,
  • Dom kultury w Trzebieńcach - w każdą sobotę między 10:00 - 13:00 i 16:00 - 18:00,
  • LKS Wisła Łączany - w każdy wtorek i czwartek w godzinach 17:00 - 20:00,
  • Zespół Szkolno - Przedszkolny w Palczowicach w godzinach 8:00 - 13:00,
  • OSP KSRG Jankowice - codziennie pomiędzy 19:00 a 20:00
  • Ul. Karolina 56 Osiek - to dom prywatny - codziennie w godzinach 12:00 - 17:00,
  • Przeciszów, Kebab - Garus
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: 12-letni Jacek Krzemień z Podolsza grał z kolegami w piłkę, gdy serce mu się zatrzymało. Od dwóch tygodni nie odzyskał przytomności - Gazeta Krakowska

Wróć na andrychow.naszemiasto.pl Nasze Miasto